Ziewanie

Ziewanie ? ono naprawdę jest zarazliwe
Zjawiskiem towarzyszącym ziewaniu jest zarażanie osób w najbliższym otoczeniu. Większość z nas gdy tylko zobaczy że ktoś szeroko otwiera usta zaraz sam zaczyna ziewać. Czy udało się wam kiedyś zapanować nad tym odruchem? Nie sposób go opanować.
Potocznie odbierane jest jako objaw nudy, braku zainteresowania szczególnie na spotkaniach i konferencjach. Ale prawda jest inna. Przez wiele lat sądzono że ziewanie dotlenia organizm, a przyczyny doszukiwano się w przebywaniu w niedotlenionych pomieszczeniach, czy też zdenerwowaniu bo oddychamy w takich momentach za płytko. Jednak co z ziewaniem tuż po przebudzeniu? Nie wyjaśnia ona tego. Powstała więc kolejna teoria głosząca iż ziewamy gdy chcemy utrzymać aktywność muzgu w momentach gdzy sen jest niechciany. Ziewanie pobudza mózg i akcję serca. A co z tym zarażaniem? Podobno to prastary odruch chroniący człowieka przed niebezpieczeństwem ? poudza go do zachowania czujności. Zjawisko to miało spore znaczenie u naszych przodków mianowicie pogłebiało więzi pomiędzy członkami wspólnoty (można też powiedzieć stada…). Jeśli komuś brak empatii  (umiejętność rozpoznania emocji u innych) nie zarazi się on ziewaniem. Czy zjawisko to zostało do końca wyjaśnione? Sam sobie odpowiedz ponieważ żadne badania nie odpowiadają w 100% na pytania odniośnie tej czynności, tak więc stawiamy teorię które są najbardziej według nas treafne.